top_banner
Wojcin czasy PRL 1956-1989

Rozdział 11.

W „polskim socjalizmie”
(1956–1989)

str. 8

Wśród rządzących pojawiały się obawy, że jeśli nie zrobi tego Jaruzelski – to uczynią to „bratnie armie” Układu Warszawskiego, skupiającego socjalistyczne państwa Europy znajdujące się pod hegemonią ZSRR. Dlatego też armia przejęła władzę w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Oficjalnie była to Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego z W. Jaruzelskim na czele, który dołączył jeszcze jeden tytuł do kolekcji: Przewodniczący WRON (Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego).

W ciągu pierwszego tygodnia trwania stanu wojennego w więzieniach i ośrodkach internowania znalazło się około 5 tysięcy osób, potem internowano drugie tyle, w sumie więc zamknięto około 10 tysięcy ludzi. Byli to głównie przywódcy „Solidarności”, doradcy związku i związani z nim intelektualiści. Na wszelki wypadek, dla asekuracji oraz w celach propagandowych, aresztowano także Edwarda Gierka i jego premierów – Piotra Jaroszewicza i Edwarda Babiucha. Sugerowano, że stan wojenny uprzedził wkroczenie wojsk radzieckich, był więc „mniejszym złem”. Zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego pracownicy kopalń, hut, stoczni, PKP i komunikacji miejskiej zostali poinformowani o militaryzacji swoich przedsiębiorstw. Zmilitaryzowano też radio, telewizję (redaktorzy i spikerzy w mundurach) i wiele innych firm, jak drukarnie, papiernie, szpitale, ale i zakłady mięsne. Dla pracowników oznaczało to, że odtąd podlegali rygorom wojskowym, musieli wykonywać rozkazy, nie mieli prawa do strajku. Rygorów tych pilnowali oficerowie służby czynnej, tzw. komisarze wojskowi, których tysiące skierowano do zakładów pracy i do urzędów, z gminami włącznie. Mieli tam patrzeć na ręce zarówno pracownikom, jak i kierownictwu. Porządku stanu wojennego w największych zakładach pilnowali oficerowie w stopniach pułkowników i podpułkowników, a w mniejszych firmach, ponieważ nie starczało zawodowych kadr, sięgano po emerytowanych wojskowych. Pracowników zachęcano, by do komisarzy zwracali się ze skargami na przełożonych, a nawet na przywódców partyjnych. Wojskowych z wykształceniem prawniczym skierowano do sądów, by stali na straży wyroków w procesach politycznych, na których zapadały bardzo surowe wyroki. Oto kilka przykładów:

 „Kto organizuje lub kieruje strajkiem lub akcją protestacyjną, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5”.
 „Kto wbrew powszechnemu obowiązkowi wykonywania pracy nie zgłasza się w oznaczonym terminie i miejscu celem uzyskania skierowania do uspołecznionego zakładu pracy lub nie przyjmuje pracy zgodnie z wydanym skierowaniem, podlega karze grzywny do 5 000 zł”.
 „Kto uprawia turystykę albo sporty żeglarskie lub wioślarskie, podlega karze grzywny do 5 000 zł.” (średnia płaca wynosiła wtedy około 7 700 zł).

 Okres po 13 grudnia nazywany był „nocą stanu wojennego”. Nie można było się poruszać swobodnie poza miejscem zamieszkania; obowiązywała godzina policyjna między 22 a 6 rano (zmieniono na 23–5); karano kolegiami za drobne wykroczenia (nawet za przejście nieprawidłowe przez ulice); na granicach miast stały rogatki wojskowe, rewidowano pojazdy i dokonywano rewizji osobistych; patrole ZOMO działały przez całą dobę. Najpierw zablokowano połączenia telefoniczne, a potem rozmowy były kontrolowane, podobnie jak paczki i korespondencja. Stan wojenny zawieszono ostatniego grudnia następnego roku, a zlikwidowano całkowicie w Święto Odrodzenia Polski, tj. 22 lipca 1983 roku.

Festyn w Wójcine

10. Festyn ok.1983 r. (w.pl: Galeria / Stare Dzieje)

Od 1981 roku kolejne rządy Jaruzelskiego (1981–85), Messnera (1985–8) i Rakowskiego (1988–9) starały się wdrażać reformy gospodarcze. I tak Komisja do spraw Reformy Gospodarczej, która powstała w wyniku „Porozumień sierpniowych z 1980 roku”, starała się zastępować system centralnego sterowania gospodarką – systemem wielu autonomicznych przedsiębiorstw, a zmiany miały być prowadzone systemem „małych kroków”.

Najpierw ogłoszono tzw. „I etap reformy gospodarczej” i od 1982 roku wprowadzono trzy rodzaje cen:
urzędowe (35–47% towarów), regulowane (15–2%) i umowne (40–53%), które zbliżone były do cen wolnorynkowych.
Niektóre zakłady pracy zaczęły otrzymywać większą samodzielność gospodarczą. Nazwano to reformą „trzy S”:

Samodzielność, Samorządność, Samofinansowanie.

W sumie reforma ta objęła około 80% przedsiębiorstw. Odsetek centralnie rozdzielanych materiałów ciągle malał od 70% w 1982 roku do 35% w 1987 roku.  Po grudniu 1981 roku system kartkowy był stopniowo rozszerzany na kolejne grupy towarów, m.in. czekoladę, alkohol, benzynę, papierosy i wiele innych. Doraźnie, w różnych okresach i lokalizacjach reglamentowano nawet artykuły dla niemowląt (mleko w proszku, wata, oliwka) oraz żółty ser, cytrusy, odzież, dywany, artykuły piśmienne, przemysłowe.
Po zniesieniu stanu wojennego próbowano stopniowo znosić system kartkowy, ale dopiero od 1986 roku, wraz ze stopniową liberalizacją cen i z drastycznymi podwyżkami cen urzędowych, system kartkowy stopniowo i ostrożnie ograniczano. Kartki na cukier wreszcie zniesiono w 1985 roku, w 1988 roku zniesiono kartki na ziemniaki, kaszę, a najdłużej, bo aż do lipca 1989, utrzymały się kartki na mięso i na benzynę.

W tych czasach pojawiał się też, najpierw nielegalny („spekulanctwo”), a potem już zupełnie legalny handel towarami objętymi systemem kartkowym. Od 1986 roku prawie wszystkie towary dostępne na kartki można było nabywać w wybranych sklepach po dwukrotnie wyższych cenach „umownych”.

 

Copyright © by Andrzej Głąb Wójcin 2009 - 2024.
Strona wykorzystuje pliki cockies do monitorowania i obsługi więcej