top_banner

Posłowie. Riposta.

Str. 16

E. Postscriptum.

Oto bezpośredni link do omawianej niżej publikacji w „Tygodniku Powiatowym”:

http://powiatowy.pl/2012/09/o-budowie-grobowca-w-wojcinie-i-o-kazimierzu-weryho-%E2%80%93-darewskim-jako-uczestniku-powstania-1863/

W „Ilustrowanym Tygodniku Powiatowym” z 25.09. b.r. ukazał się artykuł oparty na informacjach zaczerpniętych z dwóch ostatnich książek Jana Maślanki: „Dwory Weryho-Darewskich na tle dziejów” i „Dzieje ziem i ludzi Wójcina, Chotowa i Mieleszyna 1838-2011”. Artykuł podpisany jest nazwiskiem Jana Maślanki, a opublikowany został przez autora podpisującego się jako „Przemek”. Tytuł artykułu: „O budowie grobowca w Wójcinie i o Kazimierzu Weryho-Darewskim jako uczestniku powstania 1863”

Znajdujemy w artykule także niektóre informacje zaczerpnięte z „Dziejów Wójcina nad Prosną” (okoliczności budowy grobowca, o „nauczycielu z Wójcina”, i o „wydalaniu się z domu” Kazimierza Darewskiego), które użyte zostały jednak w nieco innym kontekście znaczeniowym. Mamy tutaj również legendę o uczestnictwie Kazimierza Weryho-Darewskiego w powstaniu styczniowym, rozwijaną ostatnio przez pana Maślankę nieco w stylu „science fiction” w dziedzinie historii. Osobiście pragnąłbym bardzo, aby wieści o walkach powstańczych pana Darewskiego wreszcie znalazły swoje potwierdzenie źródłowe, ale nie widzę żadnego sensu w tworzeniu ciągle nowych mitów.

 Natomiast jest tutaj też miła wiadomość dla wszystkich tych, którzy interesują się losami pana Kazimierza Weryho-Darewskiego. Oto prawnuczka pana Kazimierza, pani Krystyna Dobrzańska z Goli, naprawiła wszystkie zaniedbania swoich zamożnych poprzedników – odszukała akt zgonu pradziadka i sporządziła mu nareszcie symboliczny grób. Należy jej się wielki szacunek za to:


„Teraz, po 148 latach, doszedł symboliczny grób trzeci: Kazimierza Weryho-Darewskiego, urodzonego w roku 1819, a zmarłego w Kępnie 17.09.1863 r. – tamże pochowanego”


Czy przyczyniły się do tego również, chociaż w jakimś minimalnym stopniu, nasze uwagi o braku rodzinnej pamięci po panu Kazimierzu, zapisane w „Dziejach Wójcina nad Prosną”?

Pan Jan lansuje w tym artykule swój domysł, że:


Siedzibą Niewodowskich i Weryho-Darewskich w pierwszych latach ich pobytu – i późniejszych też – stał się nieistniejący już dzisiaj dworek w Goli, położony obok koszar rosyjskiego kordonu.


Autor nie podał jednak żadnego źródła, na podstawie którego taki domysł mógł powstać. Na razie póki co wiemy tylko tyle, że byli to dziedzice ”Wójcina z przyległościami”, „Klucza Wójcin” albo też pojawia się informacja o „wójcie gminy Wójcin” z 1853 roku, i to zresztą także w książce pana Jana (!).

„Stolicami” takich gmin były wtedy jeszcze miejscowości, w których znajdowały się siedziby właścicieli ziemskich. Była to więc gmina Wójcin – a nie gmina „Gola”.

W Wójcinie w połowie XIX wieku istniały dwa dwory: „Stary” i „Nowy”. Ten drugi wybudowany został w 1850 roku, i podobno nawet długo znajdowała się na budynku data jego powstania, jak to było kiedyś w zwyczaju. O przeszłości wójcińskich dworów można się czegoś dowiedzieć już tylko od pana Jana Grygi, aktualnego właściciela „Nowego” dworu, a nie od pana Jana Maślanki. Niepotrzebnie też szerzona jest taka bałamutna dezinformacja na łamach ITP.

Pan Maślanka „zapomniał” wspomnieć o dworach wójcińskich w swojej książce „Dwory Weryho-Darewskich na tle dziejów” i teraz stara się stwarzać wrażenie, że takich dworów wcale nie było, a najpierw Niewodowscy (2 osoby) i Darewscy (2), a potem ich 6 potomków, w tym 5 wraz z małżonkami (10), cisnęli się przez lata aż do 1887 roku w dworku na Goli (!).

Prawdopodobnie Niewodowscy wybudowali około połowy XIX wieku kolejny dworek po zawarciu związku małżeńskiego przez ich córkę i Kazimierza Darewskiego. Ale kto w nim zamieszkał, czy Niewodowscy, czy Darewscy – trudno dziś dociekać. Po śmierci Niewodowskich mogły nastąpić jakieś dalsze roszady, a może dopiero wtedy sami Darewscy zaczęli budować coś na Goli, mając na uwadze przyszłość swoich dzieci. Ale to są tylko takie domniemania, a prawda kryje się może w jakichś starych dokumentach i czeka na swego odkrywcę.

Informacja Jana Maślanki o akcie zgonu „Kazimierza Darewskiego z Goli”, który zmarł w Kępnie w 1863 roku, jest dość zagadkowa, ponieważ jedna Gola znajduje się niedaleko Kępna, a druga nieco dalej, koło Wójcina, wtedy w powiecie wieluńskim. Pierwsza znajdowała się w ówczesnym państwie niemieckim (Prusy), a druga w ówczesnym państwie rosyjskim.

Miejscowości o nazwie „Gola” było wtedy równie wiele, jak i jest to obecnie. Czy osoba wypisująca akt zgonu w Kępnie, w Prusach, mogła sobie tak po prostu wpisać „z Goli” bez bliższego określenia położenia, mając na myśli akurat tylko Golę koło Wójcina w państwie rosyjskim? A przecież są jeszcze inne Gole wielkopolskie (wtedy pruskie): koło Jarocina, Gostynia i Grodziska Wlkp?

Dzisiaj Wikipedia podaje aż 17 takich miejscowości plus 9 o charakterze przysiółków.

Może pan J. Maślanka nie przedstawił aktu zgonu Kazimierza Darewskiego w pełnym brzmieniu?

Ostatni dokument, w którym pojawia się pan Kazimierz jeszcze żywy pochodzi z roku 1861. Jest to „Wykaz imienny wybieralnych do rady powiatowej powiatu wieluńskiego w roku 1861” (Internet), w którym znajdujemy :


[…] 22. .Darewski Kazimierz Wójcin i […] 117 Zwierzycki Józef ks. Wójcin.


Nie może być więc żadnej wątpliwości, że jeszcze w 1861 roku urzędowym miejscem pobytu Darewskiego był właśnie Wójcin (!).

Kolejna dezinformacja dotyczy „Nowego” cmentarza wójcińskiego, który według dokumentów kościelnych powstał w 1811 roku („Stary” znajdował się wokół kościoła według starego zwyczaju). Nie mógł on więc zostać, jakby to chciał p. Maślanka:


utworzony na ziemi Niewodowskich i Darewskich – pierwotnie służył chowaniu tylko członków rodziny i osób zaprzyjaźnionych


Jak powszechnie wiadomo – Niewodowscy zakupili „klucz wójciński” dopiero w 1838 roku (!), a nie przed 1811 rokiem, kiedy powstał „Nowy” cmentarz. Jan Niewodowski w 1850 roku starał się u władz kościelnych o wyrażenie zgody na wybudowanie swego grobowca na cmentarzu kościelnym (!). Późniejsze poszerzanie cmentarza wiązało się z zakupami kawałków ziemi przyległej.

F. Pamiątkowe fotografie.

Każda okazja jest dobra, aby jeszcze raz wyeksponować stare fotografie. Zdjęcia, które niżej prezentuję, doskonale są znane internautom korzystającym ze strony internetowej Andrzeja Głąba >wojcin.pl. Tam niemal wszystkie można znaleźć w dziale  >FOTO-GALERIE<, zwłaszcza w kategoriach: STARE DZIEJE,  lub   PRZYRODA.
Większość z nich występowała już w dwóch wydaniach książki „Dzieje Wójcina nad Prosną”, a część w publikacji „Wójcin koło Wielunia ks. Walentego Patykiewicza. Ludzie Wójcina”.
Dlaczego więc kolejny raz je eksponuję?
Nigdy nie jest za wiele takich ekspozycji, które przypominają strony rodzinne i postacie związane z naszymi wspomnieniami. Archiwizacja elektroniczna pamiątkowych zdjęć posiada wiele zalet, ale papier także ma swoje plusy i może zagwarantować dodatkową dywersyfikację zbiorów. FOTO-GALERIE strony internetowej Wójcina zawierają wiele tysięcy zdjęć. Ja dokonałem tylko skromnego wyboru tych, które uznałem za najbardziej właściwe dla tematyki książek o naszej wsi.

Fotografie podzieliłem na trzy grupy:
1. Prosna, 2. Miejsca,  3. Ludzie.


W oryginale tu występują liczne fotografie.
Ze względów na wersję elektroniczną tej pozycji ksiązkowej nie będę tu prezentował wszystkich fotografii które czytelnik może sam odnaleźć w dziale >FOTO-GALERIE<
Przedstawię tylko te, dotąd niepublikowane.
(dopisek - Andrzej Głąb)


Byczyna przedszkole 1945

Przedszkole w Byczynie XII 1945.
Wśród dzieci niektóre pochodzą z Wójcina:
pierwszy z lewej Ryszard Mączka, przy nim stoi Irena Pawyza,
a pod laską św. Mikołaja – Krystian Kik

tablice likwidacyjne

Fragment Tabeli Likwidacyjnej (uwłaszczeniowej) dla wsi Wójcin
z 1864 r. z nazwiskami 217 uwłaszczonych chłopów

Grobowiec Białków

Nagrobek Michała Białka i jego żony Katarzyny (1963)

Konstancja Mączka

Nagrobek Konstancji, córki Wincentego Mączki z Goli, 1895 r.

Grobowiec rodziny Jajte

Nagrobek w Byczynie: Rodzina młynarza Jajte z Wójcina

Grobowiec dyr. Szewczuka i Wawrzecka

Pamięć o zasłużonych nauczycielach.
Płyta cmentarna wspólnego nagrobka
kierownika szkoły i kierowniczki przedszkola w Wójcinie

wyprawa nostalgiczna 2004

Wycieczka nostalgiczna (2004 r.)

KONIEC


Autor: Ryszard Mączka - Wrocław 2012
Całość zaprojektowana i wydana własnym sumptem przez autora.

 

Copyright © by Andrzej Głąb Wójcin 2009 - 2017.
Strona wykorzystuje pliki cockies do monitorowania i obsługi więcej