top_banner

Spotkanie z pszczelarzem
"O pszczołach, miodzie i nie tylko"

04.01.2014

Galeria ze spotkania
Strona główna pszczelarzy

 

 

Miód dobry na wszystko!

Mogli się o tym przekonać uczestnicy spotkania-rozmowy ze znanym w Wójcinie i nie tylko, doświadczonym pszczelarzem, panem Janem Tomaszewskim. To spotkanie, pod hasłem „O pszczołach, miodzie i nie tylko” odbyło się w sobotę 4 stycznia w Centrum Kultury Wsi Wójcin-Andrzejów.
Organizatorkami były panie ze Stowarzyszenia Gospodyń – Wójcin nad Prosną, o stronę techniczną zadbał Michał Wydmuch.

W pierwszej części wieczoru pan Jan Tomaszewski, nawiązując do wyświetlanych na dużym ekranie telewizyjnym zdjęć (kilka z nich można obejrzeć pod koniec galerii) opowiadał o swojej pasiece, o pracy pszczelarza i o obyczajach pszczół. Dla pana Jana pszczelarstwo jest nie tylko zawodem ale także pasją. Chociaż sam twierdzi, że nie jest w tej dziedzinie ekspertem, dla licznie zgromadzonych słuchaczy był z pewnością chodzącą encyklopedią pszczelarstwa. Wielu z nich zadawało prelegentowi pytania, na które z reguły uzyskiwali konkretne odpowiedzi.
Padło także pytanie pod adresem słuchaczy:
„Czy pszczoły znają się na geometrii?”
Prawidłowa odpowiedź była niezbyt łatwa, ale z pewnością zabawna:
„Oczywiście! W przeciwnym razie skąd wziąłby się idealny wzór pszczelego plastra?”
Gdyż – „Plaster pszczeli wytworzony bez dłuta, mimo to jest prawdziwym dziełem sztuki”.
Jako że „Połowę mądrości Natura wpisała w zwoje mózgowe pszczoły, resztą obdzieliła ludzi.”… (Wszystkie cytaty pochodzą z książek „Słodki ciężar miodu” i „Fraszki i bajki umiodzone” Jerzego Generowicza.

Bohater wieczoru (wspomnijmy, że w ub. roku w Święto Niepodległości otrzymał odznaczenie "Zasłużonego dla gminy Łubnice") opowiadał także o księdzu doktorze Janie Dzierżonie, zwanym księciem pszczół, Kopernikiem ula, twórcy nowoczesnego pszczelarstwa, który jednak sam siebie nazywał skromnie "przyjacielem pszczół".
Opowiadał również o Muzeum im. Jana Dierżona w Kluczborku i o Pasiece Zarodowej w Maciejowie, na terenie której znajduje się Dworek, w którym mieszkał wiele lat i pracował ten pionier polskiego pszczelarstwa. Warto wspomnieć, że obie te placówki prowadzą działalność edukacyjną.
Usłyszeliśmy wiele ciekawych informacji o leczniczych właściwościach rozmaitych rodzajów miodu, a także propolisu, pyłku kwiatowego, kitu i jadu pszczelego. Bo – „Gdy zabraknie miodu, musisz zaprzyjaźnić się z aptekarzem…”

Pan Jan mówił także o zagrożeniach, jakimi są dla pszczół między innymi pestycydy i apelował do słuchaczy, by unikali opryskiwania tymi środkami przede wszystkim za dnia. Przestrzeganie tego zalecenia jest konieczne, ponieważ:
„Gdy zatrujemy już wszystkie pola i łąki, pszczoły wyniosą się, być może, z powrotem do dziupli. Ale dokąd wrócą ludzie? Na drzewa”?
Optymistycznym akcentem kończącym prelekcję były słowa:
„Kto wierzy w cuda, nie przejdzie obojętnie obok pszczół. Tworzą one rodziny, którym obce są rozwody; od tysięcy lat żyją w zgodzie.”

W drugiej części wieczoru błyskawicznie ustawiono krzesła i stoły, na których pojawił się miodowy poczęstunek. Gdy pan Jan odpowiadał na kolejne pytania uczestników, można było skosztować miodu z jego pasieki, ciasteczek miodowych, pierniczków, cukierków i innych łakoci, a także wybornego miodu pitnego.
Po tym ciekawym spotkaniu prelegent nadal musiał odpowiadać na pytania wielu zainteresowanych tematem osób. Z pewnością odbędą się także następne rozmowy z jego udziałem, poświęcone pszczelarstwu, dziedzinie fascynującej i rozległej.

Na zakończenie jeszcze ostatni, sympatyczny, romantyczny cytat z książeczek pana Gnerowicza:
„Aromat miodu jest formą pamięci o kwiatach, z których został zebrany.”

Foto w galerii ze spotkania Monika Beyer i Maciej Wydmuch
Relacja: Monika Beyer

Kliknij aby powiększyć

 

 

 

Copyright © by Andrzej Głąb Wójcin 2009 - 2017.
Strona wykorzystuje pliki cockies do monitorowania i obsługi więcej